Na ferie w Dolimitach wybraliśmy Val di Fassa i prześliczne miasteczko Moena - kameralne, kolorowe i urocze. Polecam bardzo hotel Adler w centrum miasteczka https://www.clubres.com/hotel-trentino/hotel-adler-4-stelle-a-moena/
Kilka zdjęć z cudnej Moeny - miasteczko jest idealne do spacerów po nartach, odwiedzania kafejek, włoskich restauracji z przystępnymi cenami, ślicznych sklepików z lokalnymi rarytasami.
Po dolinie poruszaliśmy się skibusami. Skibusy jeżdżą często po trasie Moena- Alpe Lusia - San Pellegrino- Col Margherita. Są płatne, kupuje się online tygodniowy bilet. Dzieci do 12 lat bezpłatnie. Bilet taniej kupicie w hotelu, ze zniżką- pytajcie w recepcji. Przystanek skibusa mieliśmy tuż obok hotelu Adler
Pierwszym ośrodkiem na trasie skibusa jest Alpe Lusia, bardzo blisko Moeny .
.Warto osrodek odwiedzić, pojeździć tam 2-3 dni, w części właśnie od strony Lusia są piękne, szerokie, świetnie przygotowane trasy zasadniczo czerwone i jedna trudniejsza, gondola i przykrywane kanapy. W Bellamonte dołem są bardzo łatwe niebieskie trasy dla początkujących. Uwaga bus z Moeny staje tylko pod Lusia, więc tam trzeba zacząć i kończyć jazdę.
Pogodę mieliśmy zmienną ale generalnie było dosyć ciepło, i nawet gdy sypał śnieg trasy były bardzo dobrze przygotowane.
Trasy w tym regionie w większości nie są trudne i nawet te oznaczone jako czarne odpowiadają najwyżej czerwonym w Austrii. Można było bezpiecznie i przyjemnie praktycznie wszędzie jeździć.
Najpiękniejszym ośrodkiem w Val di Fassa jest San Pellegrino/ Col Margherita. Ośrodek większy niż Alpe Lusia, na dwóch pasmach górskich po dwóch stronach . Pierwszy przystanek skibusa to Costabella- stamtąd kanapami można wyjechać pod szczyt Cima Uomo i zachwycać się szeroką, wspaniałą panoramą jeżdżąc po świetnie przygotowanych, szerokich trasach.
Po przejechaniu przez mostek nad ulicą do gondoli Col Margherita duży wagon zabierze Was w kilka minut na szczyt. W tej części ośrodka znajdziecie również liczne piękne szerokie trasy, urozmaicony zjazd do Falcade (trasa oznaczona jako czarna nie jest trudna, tak ze spokojnie można jechać nie będąc mistrzem olimpijskim) , sympatyczne kameralne knajpki, słoneczne tarasy.
Kilka ważnych tipów:
Zróbcie wyraźne zdjęcia karnetów. W razie zgubienia trzeba pokazać w kasie numery karnetu i za opłatą 15 e otrzymuje się duplikat
Bus z Moeny nie jedzie do Falcade! Kończy j zaczyna w Col Margherita na parkingu samochodowym pod dużą gondolą. Więc nie zjeżdżamy do Falcade po 16 tej bo się nie wydostaniecie 🙂
Cenowo w 2026 roku poza karnetami które wiadomo że są drogie Włochy wychodzą bardzo korzystnie. Ceny w małych miasteczkach jak Moena są zbliżone do polskich lub niższe, smaczne włoskie danie można zjeść już za 10-12 e, doskonała pizza zaczyna się już od 8-9 e; deser typu panna cotta lub tiramisu w fajnej restauracji 5 e. Hotel również taniej niż w Austrii (ja rezerwuje noclegi pół roku wcześniej) . Śniadania w hotelu Adler były bardzo dobre więc polecam opcje ze śniadaniem a obiady najczęściej jedliśmy z pobliskiej restauracji Le Kusk z 10% rabatem dla gości hotelu 🙂