niedziela, 15 marca 2026

Przedwiośnie w Pieninach. Veterny Vrch z Velkiego Lipnika

 


Wycieczkę na Veterny Vrch rozpoczęliśmy w Velkim Lipniku. Czerwony szlak zaczyna się tuż powyżej kościoła i tam zaparkowaliśmy. 





Początkowo szlak biegnie przez piękne widokowe polany 











Następnie leśną drogą 


Odpoczęliśmy na malowniczej polanie pod Kvasnikiem 



Stamtąd już niedaleko do podejścia na szczyt








Na szczycie charakterystyczny miś pilnuje ławeczki z której podziwiać można zachwycająca panoramę Pienin i Tatr 




Na koniec polecam restauracje w Velkim Lipniku https://penziondaniella.sk/ - bardzo smaczny obiad; niskie ceny ; miła obsługa i miska świeżej wody dla Barda 🙂

sobota, 7 lutego 2026

Moena- Dolomity . Alpe Lusia i San Pellegrino

 


Na ferie w Dolimitach wybraliśmy Val di Fassa i prześliczne miasteczko Moena - kameralne, kolorowe i urocze. Polecam bardzo hotel Adler w centrum miasteczka https://www.clubres.com/hotel-trentino/hotel-adler-4-stelle-a-moena/

Kilka zdjęć z cudnej Moeny - miasteczko jest idealne do spacerów po nartach,  odwiedzania kafejek, włoskich restauracji z przystępnymi cenami, ślicznych sklepików z lokalnymi rarytasami. 

















Po dolinie poruszaliśmy się skibusami. Skibusy jeżdżą często po trasie Moena- Alpe Lusia - San Pellegrino- Col Margherita.  Są płatne,  kupuje się online tygodniowy bilet. Dzieci do 12 lat bezpłatnie. Bilet taniej kupicie w hotelu, ze zniżką- pytajcie w recepcji. Przystanek skibusa mieliśmy tuż obok hotelu Adler 

Pierwszym ośrodkiem na trasie skibusa jest Alpe Lusia, bardzo blisko Moeny .














.Warto osrodek odwiedzić,  pojeździć tam 2-3 dni, w części właśnie od strony Lusia są piękne, szerokie, świetnie przygotowane trasy zasadniczo czerwone i jedna trudniejsza, gondola i przykrywane kanapy. W Bellamonte dołem są bardzo łatwe niebieskie trasy dla początkujących. Uwaga bus z Moeny staje tylko pod Lusia, więc tam trzeba zacząć i kończyć jazdę. 

Pogodę mieliśmy zmienną ale generalnie było dosyć ciepło, i nawet gdy sypał śnieg trasy były bardzo dobrze przygotowane. 

Trasy w tym regionie w większości nie są trudne i nawet te oznaczone jako czarne odpowiadają najwyżej czerwonym w Austrii. Można było bezpiecznie i przyjemnie praktycznie wszędzie jeździć. 

Najpiękniejszym ośrodkiem w Val di Fassa jest San Pellegrino/ Col Margherita. Ośrodek  większy niż Alpe Lusia, na dwóch pasmach górskich po dwóch stronach . Pierwszy przystanek skibusa to Costabella- stamtąd kanapami można wyjechać pod szczyt Cima Uomo i zachwycać się szeroką, wspaniałą panoramą jeżdżąc po świetnie przygotowanych,  szerokich trasach. 










Po przejechaniu przez mostek nad ulicą do gondoli Col Margherita duży wagon zabierze Was w kilka minut na szczyt. W tej części ośrodka znajdziecie również liczne piękne szerokie trasy, urozmaicony zjazd do Falcade (trasa oznaczona jako czarna nie jest trudna, tak ze spokojnie można jechać nie będąc mistrzem olimpijskim) , sympatyczne kameralne knajpki, słoneczne tarasy. 























Kilka ważnych tipów:

Zróbcie wyraźne zdjęcia karnetów. W razie zgubienia trzeba pokazać w kasie numery karnetu i za opłatą 15 e otrzymuje się duplikat 

Bus z Moeny nie jedzie do Falcade! Kończy j zaczyna w Col Margherita na parkingu samochodowym pod dużą gondolą. Więc nie zjeżdżamy do Falcade po 16 tej bo się nie wydostaniecie 🙂

Cenowo w 2026 roku poza karnetami które wiadomo że są drogie Włochy wychodzą bardzo korzystnie. Ceny w małych miasteczkach jak Moena są zbliżone do polskich lub niższe, smaczne włoskie danie można zjeść już za 10-12 e, doskonała pizza zaczyna się już od 8-9 e; deser typu panna cotta lub tiramisu w fajnej restauracji 5 e. Hotel również taniej niż w Austrii (ja rezerwuje noclegi pół roku wcześniej) . Śniadania w hotelu Adler były bardzo dobre więc polecam opcje ze śniadaniem a obiady najczęściej jedliśmy z pobliskiej restauracji Le Kusk z 10% rabatem dla gości hotelu 🙂


Przedwiośnie w Pieninach. Veterny Vrch z Velkiego Lipnika

  Wycieczkę na Veterny Vrch rozpoczęliśmy w Velkim Lipniku. Czerwony szlak zaczyna się tuż powyżej kościoła i tam zaparkowaliśmy.  Początkow...